strona główna

o projekcie
   Po wyborach każdy z nas przeglądał gazetę, w której na mapie Polski różnymi kolorami zaznaczono poparcie dla poszczególnych ugrupowań politycznych. Komentarze obok wyjaśniały, że na terenie dawnej Kongresówki ludzie nie poszli do urn, w Galicji mocno trzyma się partia X, a na obszarze byłego zaboru pruskiego głosowanie wygrał pan Y.

  Wiele razy mieliśmy do czynienia z analizami innego rodzaju - wynikało z nich, że w Kongresówce sieć internetowa jest rozwinięta najsłabiej, w Galicji występuje największa gęstość zaludnienia a w zaborze pruskim są najlepsze drogi.

  Podróżując po Polsce przejeżdżaliśmy przez Prostki i Grajewo, dotarliśmy do Suwałk oraz Mysłowic i zwróciliśmy uwagę na różnice w architekturze i rozplanowaniu urbanistycznym tych miejscowości. Po drodze usłyszeliśmy, że Bażanty nie znoszą się z Łańcuchami a Hanysy nie lubią Chadziajów.

  Temat granic rozbiorowych powraca jak bumerang i nic w tym dziwnego. Nie chodzi tylko o polityczne sympatie i stereotypy, ale o naszą rzeczywistość, przestrzeń, w której funkcjonujemy. Granice rozbiorowe odcisnęły swoje piętno niemal na wszystkim. Począwszy od kuchni, poprzez sieć dróg, zwyczaje, religijność, preferencje dotyczące zamieszkania i dojazdu do pracy, cechy zachowań społecznych, piosenki, literaturę, skończywszy na wyborze współmałżonka.

  Tereny, gdzie przebiegały granice rozbiorowe wiążą się z opowieściami o przemytnikach, rozbojach, aferach, ucieczkach, zakazanych związkach i pojedynkach. To także fascynujące miejsca, okazałe budowle celne, zapomniane słupy graniczne oraz rozmaite pamiątki.

  Ponieważ pojęcie granic rozbiorowych tak naprawdę nikomu nie jest obce, postanowiliśmy w dobie układu z Schengen, gdy Polacy podróżują po całym świecie, zorganizować pionierską wyprawę na dawne pogranicze. Nasz projekt nazwaliśmy bezGRANICA.

  Eksploracja, pokonanie, zdobycie, czyli jednym słowem "opisanie" dawnego pogranicza ma być podstawą do ogólnopolskiej debaty, rozmowy i wspólnych działań zmierzających do wyjaśnienia fenomenu granic rozbiorowych. Wydobędziemy z nich to, co najlepsze i najciekawsze oraz jednocześnie je przekroczymy i zniesiemy.


organizatorzy:
partnerzy: